niedziela, 13 lipca 2014

Warto czekać

Tak! Warto wierzyć! Warto czekać! 

Chociaż czasami możemy sobie rwać włosy z głowy, narzekać, szlochać po kątach, to warto wierzyć w cuda. One czasami się zdarzają. Nie chodzi mi o zmianę wody w wino etc. ale o bardziej przyziemne sprawy. Cud mieszkania na przykład. Wymarzone, wyczekane, wymyślone!
Zaczynamy odliczać dni, tygodnie,miesiące...nie lata!
Po roku życia z aktualnymi teściami czas wyfrunąć na szerokie lasy. Nie, broń Boże nie narzekam na fakt mieszkania z rodzicami Pana Mynża. No ale nie mogę zaprzeczyć, że :" nie ma to,  jak u siebie!".
Ferwor kłótni kolorystyczno- aranżacyjnych uważam za rozpoczęty, a wałek pójdzie w ruch. 
Ikea staje przed nami otworem, nie gorsze tez Home&You, Pepco czy kochany Pchli Targ. 
Planów masa, blokady finansowe też ustawiają już swoje poprzeczki, także zaczynamy ćwiczyć szybki skok przez płotki - albo jak kto woli przez próg. 
Najważniejsze, że jest balkon!
Spędzę na nim pewnie pierwsze tygodnie, no chyba że wypadnie na okres padającej kaszy manny z nieba, czego oczywiście Nam nie życzę. Nauczona codziennością nie nastawiam się jednak na budzik w postaci świergotu ptaków, czy też skaczącej wiewiórki na balkon. Lepiej chuchać na zimne, kiedy beton schnie na podłodze.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każda opinia jest dla mnie ważna :)