Miejsce nadawania.

Włocławek pod chmurką. Ogródek Teściów.
Milo, swojsko, wygodnie.


Dzisiejszy dzień sprzyja pracy w ogródku. Siedzę właśnie w powyższej scenerii delektując się smakiem drugiej kawy. Pierwsza została odhaczona u dawno nie widzianych znajomych. Ciągle coś komuś z Panem Mężem obiecujemy i potem nie możemy sprostać ramom czasowym. Dziś się udało. Urlopuję się! Całe 3 dni! Oł je!
Niewiele będę miała odpoczynku... Jutro nareszcie dogramy sesję ślubną(całe 6 tygodni po ślubie) i dźwigniemy na ramię jarzmo kredytu na 25 lat. Trochę się boję, ale nie mogę się również doczekać przeprowadzki na swoje, do uwitego gniazda, gdzie najwygodniej na świecie będę spala, gdzie potłukę swoje talerze, gdzie przypalę garnek gotując makaron.Nie zapominajmy o najważniejszym! Gdzie będę nadawać z własnego kąta, własnego balkonu.

Dziś sceneria również piękna, ale pożyczona. Nie mogę napisać wydzierżawiona, byłoby to przekłamaniem faktów z mojej strony. Rozsiadłam się jak Królowa na tarasie, pierwszy raz od roku i piszę, przeglądam, planuję

Zachwycam się głosem boskiego Paolo Nutini i planuję przyszłoroczne wakacje.Tych już sobie nie odmówię.



Jutro pojawi się przepis oraz wykonanie :)!




Komentarze

Popularne posty