wtorek, 14 lipca 2015

Filmoteka z serduszkiem - best romantic movies

Uwielbiam marzyć o romantycznych wypadach, kolacjach, czułych gestach. To zapewne zasługa oglądania setek komedii romantycznych i melodramatów. Nie jestem fanką jedynie tych gatunków, ale byłabym bardzo nieszczera pisząc, że za takimi filmami nie przepadam. Moja najlepsza przyjaciółka bardzo dobrze mnie zna od strony filmowej. Kiedy przyjeżdża z Poznania, to nie wybrzydza, tylko z honorem ogląda ze mną babskie filmy. Kiedy była u mnie ostatnio, została zmuszona do śniadaniowego seansu ze mną i może już nie tak nową, ale bardzo lekka komedią romantyczną Love, Rosie

Komedia o nastoletniej miłości, która nigdy się nie starzeje. Idealna dla marzycielek.


Wiła się ze śmiechu oglądając film ze mną. Czasami rzuciła sarkazmem, czasami zmarszczyła brwi, ale i tak na koniec przyznała, że główna bohaterka, którą gra Lily Collins jest prześliczna. Zgadzam się z jej opinią! Jest prześliczna i dodatkowo całkiem podobna do mojej zrzędzącej przyjaciółki. 
Czasami mam taki dzień, że tylko romantyczny film jest w stanie mnie wyciszyć, ukoić nerwy, stres. Do takiego filmu idealnie nadają się lody, popcorn, orzeszki i oczywiście niezliczone tabliczki czekolady :). Zanurzam się w wyimaginowanym świecie idealnie czystej miłości od pierwszego wejrzenia i zaczynam inaczej patrzeć na problemy. Problemy bohaterów filmów z tego gatunku wydają się być ogromne. Ukazują, że miłość ma wielkie znaczenie na postrzeganie przez nas świata. Jestem kochana i sama także kocham, ale niejednokrotnie moje serducho zostawało pokancerowane przez miłosne zawody... i niejednokrotnie potrzebowałam właśnie takiego filmu aby zmotywować się do przebaczenia, okazania czułości, przeprosin. 

Pamiętam jak kochałam się Richardzie Gere z kultowego Pretty Woman. Śniłam o burzy rudych włosów Juli Roberts i usilnie chciałam ten efekt uzyskac za pomocą sophist o twist. To także jeden z filmów do których lubię wracać po latach. Kojarzy mi się z wieczorami z mamą i jej ciepłym ciastem podawanym przed północą. 




Mój mąż nie znosił lata kiedy obejrzałam po raz pierwszy Dear John, w którym gra boski Channing Tatum. Ten film podobnie jak, niezapomniany Kiedy mężczyzna kocha kobietę z Meg Ryan i Andym Garcią mogłam oglądać dwa razy w tygodniu. Dodatkowo ta muzyka!



Mogłabym tak wymieniać bez końca. Moja filmoteka jest bogata w wiele pozycji z tego gatunku. Niektóre filmy idą na raz, inne powtarzają się w repertuarze przez lata. Do dzisiaj nie mogę wyrosnąć z Pamiętnika. To dzięki niemu jak większość dziewczyn pokochałam Ryana Goslinga i nadal chciałabym go nakarmić płatkami ;). Podejrzewam, że moja mama nawet zaprosiłaby go na porządny niedzielny obiad. 



Dzisiejszy wieczór spędzę nie inaczej,jak w towarzystwie Diane Lane oglądając wczorajszy łup z marketu za całe 5 zł. Przeniosę się w piękną scenerię Pod słońcem Toskanii. Czas wyjąć lody z zamrażalnika :).







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każda opinia jest dla mnie ważna :)