piątek, 7 sierpnia 2015

foty lipca i #29

W poniedziałek zbliżyłam się najbardziej jak można do 3 z przodu. Urodzinowa aura nie była łaskawa w tym roku, bo jesteśmy mega zabiegani i zapracowani, ale udało się chociaż na weekend znaleźć spokój w urokliwym miejscu, jakim jest Hotel Podklasztorze w Sulejowie. Pogoda była wymarzona, otoczenie piękne a jedzenie pycha!


Troszkę zaspani ale dajemy radę. Wyruszamy na upragniony weekend w Sulejowie, ale przedtem przystanek Łódź i...


...urodzinowa margarita truskawkowa w The Mexicana w Manufakturze. Dobrze, że Basia mi pomogła :)


Tutaj już najpyszniejszy schabowy w Oberży Złoty Młyn za Łodzią w kierunku Sulejowa. Obiad za 11 zł!!! i smaki dzieciństwa, bo był prawie tak dobry jak mojej babci. Polecamy a tłumy w tym miejscu świadczą o naprawdę dobrym jedzeniu.



Tak, to już na miejscu! Hotel wita pięknym wyglądem i aurą tajemnicy wokół historii Zakonu Cystersów. Piękne miejsce.


W ogrodach Hotelu szlak do Kościoła Cystersów, który został ponownie otwarty w 1999 po wielu pracach konserwacyjnych. Przepiękna mała perełka architektury stylu romańskiego, niestety wiele dzieł rozkradziono, ale nie ujmuje to jemu uroku. Odbyliśmy dzięki Pani kustosz kawałek lekcji historii.



Pozostałość ściany jadalni Cystersów. Kiedyś to budowali z rozmachem ;)


Upragniony relaks na rowerkach wodnych. Jejku, dopiero teraz mogę przyznać, że bardzo potrzebowałam kontaktu z jeziorem!


No to pędzimy na kolację!


Omomomom!


Kościół Cystersów robił wrażenie.


Oj jak ja bym chciała przynajmniej raz w tygodniu doświadczać takiego uczucia.


Nad zalewem taka piękna rodzinka :). Na całe szczęście zdążyliśmy uciec przed rozwścieczonym tatusiem.




Wszędzie dobrze, ale we własnym łóżku najlepiej ;)


Tak właśnie obchodzi się 29 urodziny :). No ale cóż, dobrym znajomym trzeba było pomóc!











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każda opinia jest dla mnie ważna :)