czwartek, 27 sierpnia 2015

Rewolucja za 18 złotych to coś dla mnie! Trio Ultra Sculpt & Contour Kit Ultra Light/Medium od Makeup Revolution.



Z marką Makeup Revolution London poznałyśmy się ponad rok temu. Przy okazji pierwszych internetowych zakupów  do mojej kosmetyczki wpadały nowości w bardzo przystępnych cenach.  W swojej kolekcji kolorówki mam paletkę Iconic 2, paletkę do wypełniania brwi, rozświetlacze, bronzer z drobinkami i błyszczyk. Zamawiając zestaw do konturowania i rozświetlania nie spodziewałam się szału. W końcu kosztował niewiele , bo ok 18 złotych, a gramatura produktu też nie jest szczególnie wielka. Mile się zaskoczyłam pigmentacją i w szczególności odcieniem bronzera. Wcześniejszy był po prostu pomarańczowy, a ten posiada kakaowy kolor i ładnie wygląda w połączeniu z rozświetlaczem w odcieniu szampana.
Internety teraz huczą o nowym trendzie w makijażu. Konturowanie zaczyna schodzić na drugie miejsce a prym wśród makijażystów wiedzie Strobing- rozświetlanie. Sama jestem na początku drogi i w nakładaniu bronzera i w posługiwaniu się różem i rozświetlaczem. Lubię tą zabawę, ale nie mam zamiaru ścigać się z pasjonatkami ani dorównywać urodzonym mistrzyniom makijażu. Chciałabym po prostu zatuszować kilka wad i nadać skórze pięknego blasku. Z tym produktem jest to przyjemne, ponieważ:

*cena jest bardzo niska
*piękna pigmentacja
*zapach nie jest uciążliwy (zwracam uwagę na to od kiedy skusiłam się na drogi puder, który niestety nie pachniał zbyt zachęcająco)
*rozświetlacz pięknie się utrzymuje przez cały dzień i noc :)
*bronzer ma fajny kakaowy odcień i nie robi pomarańczowych plam
*do nakładania wystarczą podstawowe pędzle, bo produkt ma miękką konsystencję

Minusów jest niewiele, bo przy tak niskiej cenie za 3 produkty w kompakcie nie wolno być aż tak surowym, ale jednak:
*osypuje się, bo ma całkiem słabo sprasowaną i miękką konsystencje
*bynajmniej w moim mieście nie ma go stacjonarnie
*odcień różo-bronzu hmmm...no mi generalnie nie odpowiada, wolałabym zimny odcień różu.
*brak pędzli w zestawie
* słabej jakości opakowanie, cienki plastik, dlatego dbam o niego, żeby koty go nigdzie nie dopadły

...i tu wrócę jeszcze raz do podsumowania. Produkt przyjemny i z pewnością na każdą kieszeń. Ja osobiście lubię testować tanie kosmetyki, bo nie jestem profesjonalną wizażystką, tylko przeciętną Kowalską. Nie mam też aż tyle czasu i energii, żeby codziennie rano wyczarowywać na swojej twarzy cudowny makijaż. 
Może macie jakieś ulubione i sprawdzone kosmetyki do codziennego makijażu? Sama zaczynam powoli testować coś z szafy Catrice i ostatnio zauważyłam, że Bell wtargnęła do Biedroneczki :). Poza tym już kolejny miesiąc "idę" zobaczyć podobno cudowne pomadki od Golden Rose i cienie od Essence, ale ciągle mi coś wypada.  Zostaje internet i zamawianie ze stron. 



Maleństwo prezentuje się tak.


No jest pigment! Można sobie zrobić krzywdę bronzerem, także strzepujcie pędzle!!! :)


ryjek #nofilter 
po delikatnej aplikacji o dziwo efekt rozświetlacza jest widoczny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każda opinia jest dla mnie ważna :)