Mix zdjęć z telefonu #WRZESIEŃ


Salem zaczyna dorastać i wkręca się w cykanie fot. Wystarczy skierować w jego stronę telefon i już przybiera pozę i minę Top Model :)



Zdjęcie wykonane na hotelowym łóżko. Miny lekko wykrzywione bo temperatura akurat tego dnia spadła do 24 stopni i niebo delikatnie się zachmurzyło. 


Sezon na grube swetry i mocniejszy kolor ust uważam za rozpoczęty. Róże lądują na dnie toaletki, a na piedestał wynoszę znowu czerwień i bordo. W dalszym ciągu szukam jakiegoś dobrego lakieru w kolorze nude.

Pierwsza wizyta była bardzo udana, pomijając brak możliwości płatności kartą MasterCard...więc za jedzenie w Jeff's zapłacisz gotówką a nie swoją MasterCard. Pan Mąż na szczęście lubi biegać i odnalazł w pobliżu działający bankomat.


Chciałam go zabrać, ale niestety w zoo byliśmy przed wylotem i brakowałoby chyba dla niego miejsca w samolocie.


Pierwsze chwile na obcej ziemi, a On pobiegł po piwo :)


Definicja słowa Gyros nabrała nowego znaczenia. 2,5 euro za niesamowitą i pyszną przekąskę typu Fast- food w Grecji. 


Chwile we dwoje w Limenas. Cudowne ciemne piwko o widok na morze. Ledwie wróciliśmy, a ja już planuję kolejną wyprawę...może Malta?


Turyści.


Biedronka po powrocie trafiła w punkt! Nie mieliśmy już nic do oglądania, a tu filmy za 9,99. Trzy do koszyka! Gra Tajemnic zrobiła na nas wrażenie, dobry i ciekawy film.


Hmmm magnes? Otóż nie :). Czasami szkoda mi rozpakowywać ładne przedmioty, ale nie mogłam się powstrzymać, bo żal byłoby go trzymać w szufladzie, kiedy lodówka w zabudowie. Ten uroczy kot to lusterko kieszonkowe z Terakoty :)


Żona zadowolona to żona, która ma werwę do działania, dobrego gotowania, śpiewania całą drogę w podroży, bycia miłą a w szczególności do wyprasowania koszul Pana Męża. Wniosek jest prosty - musimy częściej wyjeżdżać.


Takie dobre burgery można zjeść u mnie w mieście. Nawet mamuśkom smakowało, a jak wiadomo to pokolenie słynie raczej z upodobania do schabowych.


Takie znaki w Grecji. ;)

Komentarze

Popularne posty