wtorek, 13 października 2015

Romantyczny wieczór we dwoje w rytmie marinara

Pogoda za oknem nas nie rozpieszcza. Wczoraj wszelkie media społecznościowe opanowały zdjęcia pierwszego śniegu. Razem z Panem Mężem podczas jesieni i zimy przybieramy postawę żółwi. Robimy wszystko wolniej i ociężale, a skorupy tworzymy z ciepłych koców. Wczorajszy wieczór staraliśmy się sobie umilić w iście romantycznym klimacie. 
Sytuacja przebiegała mniej więcej tak: ja szwendająca się po domu w kitce na samuraja, dresik, wyciągnięta i obcięta koszulka Pana Męża, cera saute. Za mną sznurkiem krążące koty, miauczące i ocierające się o mój czarujący dresik. Kocury oszalały i dziękowały za ciepłe kaloryfery. Cały dzień tuliły się do nich. 
Pan Mąż rozbawiony moją ulubioną fryzurą domową wyciągnął małże z lodówki i czym prędzej przystąpił do najgorszej na świecie czynności.  Mycie muszelek. Gdyby ktoś kiedykolwiek chciał mnie ukarać za cokolwiek i miałaby być to surowa kara to z pewnością mogłoby to być oczyszczanie krewetek lub mycie muszli małż, ewentualnie dotykanie ośmiornicy. To ostatnie to chyba najgorsza rzecz na świecie! Romantyczny zapach wzburzonych fal morskich unosił się w całym domu jeszcze długo po spożyciu potrawy. Całe szczęście, że podobno nieźle gotuję i bardzo smacznie przyrządziłam tą potrawę. Oto szybki przepis na wykwintną i o dziwo tanią kolację. 

Składniki:
małże - rekordowa cena to 5,99 za kilo w Lidlu!!!
2 dojrzałe pomidory
1 duża cebula
4 ząbki czosnku
1 kieliszek białego wytrawnego wina
natka pietruszki
sól i pieprz
4 łyżki oliwy z oliwek

do podania bagietka 




Umyte, oczyszczone i sprawdzone żywe małże należy opłukać pod bieżącą wodą. Muszle muszą być czyste, obrane ostrym nożem ze wszelkich narośli. Najlepiej oczyszcza się je za pomocą zwykłego srebrnego czyścika do garnków, lub po prostu twardszą stroną gąbeczki do mycia. Należy do dania użyć jedynie dobrych muszli. Są to te szczelnie zamknięte. Uchylone muszle wystarczy popukać o blat, jeżeli są żywe zamkną się. Uchylone należy wyrzucić. 

Cebulkę kroimy w kostkę, podobnie robimy z ząbkami czosnku. Pokrojone warzywa wrzucamy do głębokiej patelni lub garnka na rozgrzana oliwę. Dusimy do miękkości. Dodajemy do cebuli pokrojone w kosteczkę pomidory. Następnie zalewamy całość kieliszkiem wina. Chwilkę gotujemy i wrzucamy muszle. Pod pokrywką gotujemy 5 minut. Dodajemy posiekaną natkę, sól i pieprz i gotowe! Wystarczy jedynie pokroić bagietkę, przygotować jakiś niezły film lub koncert, rozlać resztę wina do kieliszków i pałaszować :). Małże najlepiej jeść za pomocą pierwszej pustej muszelki. Służy ona nam jako szczypce do wyciągania kolejnych okazów. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każda opinia jest dla mnie ważna :)