Kocie opowieści i miejskie legendy, które słyszy się od lat

Koty są złe.
Koty śmierdzą.
Kot obsika Wam całe mieszkanie.
Kot zniszczy Wam meble.
Kot wydrapie wam gardło w nocy.
Koty potrafią udusić małe dzieci.
Kot to wredne zwierzę.
Kot jest głupi, psy są lepsze.

Kot....ech, co takiego?  Macie dwa koty?! Oszaleli.

Każdy posiadacz kotów pewnie słyszał podobne zdania kilka razy. Często padają z ust osób nam najbliższych, rodziców, przyjaciół, znajomych tych przyjaciół. Niekiedy bywa tak, że ludzie zamiast pukać się w czoło po prostu patrzą na Was jak na dziwaków. Wiecie co zrobić wówczas? Po prostu nic. Lepiej nie dyskutować na temat kotów, z kimś, kto  od początku poznania mówi o nich źle. To tak jak rozmowa z wujkiem zakochanym w polityce lat 80' ubiegłego wieku o postępie technologicznym i modernizacji zachowań urzędniczych. Marna szansa, że w ogóle będzie Was słuchał. 

Koty są wspaniałe. Tak, są ale nie wszyscy je lubią. Każdy zwierzak jest wspaniały i ma pewne zachowania od dawna zakorzenione w swoich genach. Nie zawsze udaje się je usunąć. Dlatego właśnie mamy zwierzęta udomowione i te dzikie, które same radzą sobie na wolności.  
"Tylko psy są prawdziwymi zwierzakami i przyjaciółmi ludzi." , kiedyś usłyszałam takie zdanie od osoby, która nie cierpi kotów. Pomyślałam sobie, że musiał pewnie kiedyś, jakiś kot jej coś zrobić gdy była dzieckiem. Może ją podrapał, albo  nie chciał dać się przytulić małym ramionom dziewczynki. Pewnie sam się wówczas bardzo bał. Sama mogłabym dopiec zdaniem, że psy są agresywne i potrafią zrobić krzywdę swojemu właścicielowi. Tyle się ostatnio o takich zachowaniach przecież słyszy w moim mieście. Młoda kobieta pogryziona przez psa nadal walczy o powrót do zdrowia.  Uważam jednak, że do takich zachowań dochodzi z jakiegoś powodu. Zwierzaki często są głodzone i stają się nerwowe, zbytnio rozpieszczane i traktowane jak dzieci gubią swoje instynkty, staja się agresywne pod wpływem krzyku, kłótni, bicia i nie znoszą zapachu alkoholu, etc. Właściciele nie dbają o ich zdrowie, nie odwiedzają z nimi regularnie weterynarza, nie szczepią ich. 
Wracając do kotów... One nie są wredne, ale z pewnością nie są tak łatwe w wychowaniu jak psy. Nie będą podawać łapy, nie wychodzi się z nimi na spacery do lasu, nie są świetnym kompanem do aportowania. Są zwinne, szybkie, mają w sobie ogromną dawkę indywidualizmu, ich charakter jest zmienny i potrafią mruczeć na kolanach, ale tylko wtedy kiedy naprawdę mają na to ochotę. Można je udomowić, można myśleć , że za nami tęsknią. To jednak troszkę obłudne. Koty chadzają własnymi ścieżkami i nie tak łatwo przyzwyczaić je do obecności dużej liczby domowników. Wszystko zależy od ich genów. 
Wraz z Panem Mężem mamy dwa kocurki, rasy europejskiej. Janek to szarak, 1,5 roczna znajda, a Salem to czarna furia i diabeł tasmański, który ma zaledwie 6 miesięcy. Salema dostaliśmy od Pani, która jako posiadaczka jego mamy pewnego dnia została opiekunką kilku nowonarodzonych kotków ;)(ach to marcowanie). Janek natomiast wraz ze swoimi siostrami został odnaleziony przez Pana Męża, gdy wyciągał kosiarkę z szopki na narzędzia u rodziców. Wszystkie trzy kociaki zostały w rodzinie. Siostrami zaopiekował się brat Pana Męża wraz z żoną. Czasami widujemy się wszyscy wspólnie, jednak po zażyłości Janka z siostrami nie pozostał żaden ślad. Janek i Salem są młodymi kocurami, jednak strasznie różnymi. Ich charaktery można porównać do pieprzu i soli, nocy i dnia, wody i ognia. Janeczek to pociecha i grzeczny koteł. Salem to chodzący odkurzacz i szarańcza. Dzięki Salemowi, Janek wygląda dostojnie i przystojnie. Ich gonitwy często trwają godzinę a kończą się wspólnym wylizywaniem futer i snem we wzajemnych objęciach. Po prostu rozkosz tak patrzeć jak pomimo wielkich różnic dogadali się i może czasami potrzebują czasu tylko dla siebie, bo Janek często znika i chowa się w jednym z pokoi. 


Salem i Janek po wspólnych harcach. 

Każde zwierzę potrzebuje miłości i zainteresowania. Należy pamiętać, że to nie zabawki i przywiązują się na swój własny sposób do właścicieli. Koty, czy psy? Każdy musi wybrać sam, kto ma zostać jego małym członkiem rodziny. Tylko pamiętajcie, że każdy zwierzak ma swój własny charakter i jest indywidualistą. Ma także uczucia i potrzebuje opieki nie tylko w formie miejsca do spania i miski z woda, ale także miejsca do zabawy, ulubionego kata do wylegiwania się, w przypadku kota i małych piesków miejsca do załatwiania się i przede wszystkim opieki weterynarza. 

Pozdrawiamy Was i Wasze wszystkie domowe zwierzaki :) 




Komentarze

Popularne posty