piątek, 11 marca 2016

Praca uszlachetnia..., ale czy rzeczywiście żadna praca nie hańbi? DKF "ÓSEMKA"




Wczorajszy seans filmowy, zrealizowany w cyklu DKF 8 wywarł na mnie ogromne wrażenie. Tematyka filmu była dla mnie bardzo bliska i przede wszystkim związana z moim wykształceniem. Film francuskiego reżysera, Stéphane Brizé został wyróżniony nagrodami na festiwalu filmowym w Cannes. Miara Człowieka, bo taki tytuł nosi to dzieło to społeczna opowieść o mężczyźnie, który po grupowym zwolnieniu od ponad roku nie może znaleźć zatrudnienia. 


Vincent Lindon za tę rolę otrzymał nagrodę i według mnie zagrał bardzo przekonująco. Film pokazuje francuski system poszukiwania pracy, bardzo zbliżony do naszych nieszczęsnych Powiatowych Urzędów Pracy, gdzie nie pracują osoby chłodne i niestety często nie posiadające kwalifikacji do przeprowadzania reaserchu oraz aktywizacji bezrobotnych. Rozmowa z urzędnikiem podejrzewam, że odzwierciedliła większość osobistych przeżyć także polskiego społeczeństwa. Uśmiałam się do łez podczas kilku scen, ale film do komediowych nie należy. Chodzi mi tu raczej o ironiczny śmiech, spowodowany tymi podobieństwami, przez co sam obraz i sytuacja głównego bohatera jest opowieścią europejską. Przedstawiono tam sytuację, przez którą system dokonuje powolnej degradacji człowieka, który posiada chęć rozwoju i stara się sprostać każdym wymaganiom. Niestety system jest na tyle wadliwy, że nie potrafi takiemu człowiekowi pomóc w osiągnięciu celu. Podkłada jedynie kolejne kłody pod nogi sprawdzając, jak długo może zbywać i omamiać obietnicami lepszego jutra. Główny bohater oczywiście odnajdzie pracę, ale będzie to praca polegająca na obowiązkach poniżej jego intelektualnych predyspozycji. Dodatkowo w "przepiękny" sposób zostanie przedstawiona praca w tzw. korporacji sprzedażowej, czyli supermarkecie. Jeżeli oglądaliście polski film Supermarket to zauważycie wiele wspólnego, a jeżeli dodatkowo znacie osoby które pracowały w takich sieciach, to obraz jeszcze bardziej wyda się wam prawdziwy.


 Film zbudowany jest z wielkim napięciem. Od samego początku odczuwamy wraz z bohaterem jego porażki, cieszymy się z nim podczas drobnych radości i współczujemy mu, co czyni nas ludźmi z krwi i kości. Miara człowieka zaznacza pewne granice wytrzymałości człowieka, który znajduje się w dosyć patowej sytuacji. Wiele możemy znieść, każdy z nas ma swoje własne sumienie i niestety nie od dziś wiadomo, że nie każda praca jest dobra. Są zajęcia, które potrafią z człowieka wyssać energię i sprawią, że zamiast rozwijać się zaczynamy cofać. Niestety czasami są sytuacje, kiedy nie mamy wyjścia i aby opłacić rachunki zatrudniamy się w miejscach, którym przez swoją politykąę pracowniczą daleko do dobrych. W takich wypadkach trzeba wyróżniać się wielką gruboskórnością i empatią, aby przetrwać w takim pewien okres czasu, ale przede wszystkim należy sobie ustawić kurs na dążenie do zmiany tej sytuacji, zanim człowieczeństwo zupełnie się z nas wypali. 



Podziel się swoją opinią :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każda opinia jest dla mnie ważna :)