Pastelove

Od dłuższego czasu pastele rządzą światem mody. Są widoczne w każdym sezonie, czasami w dodatkach, innym razem w odzieży wierzchniej, albo w makijażu. Na ulicach wielkich miast panuje dowolność stylu, wyrażania siebie oraz pełna tolerancja względem tego, co nosimy. Ludzie są tak jakby odważniejsi w kreowaniu własnego wizerunku i nie boją się eksperymentować. 

Dziś obserwuje dziewczyny w pięknych pastelowych sukienkach, bluzkach typu hiszpanka, z włosami w odcieniu baby pink czy crazy mint, pastelowe noszą sandałki, trampki, szpileczki i pastelowe mają paznokcie. Obok nich widzę dziewczyny w stylu total black lub blak&wite z pastelowymi włosami, pastelową pomadką w odcieniu fioletowej gliny lub z pastelową obudową telefonu, z którego wszędobylsko niesie się muzyka. Nawet w kawiarni pastele, pastelowe lukry na babeczkach, a w kawie pastelowe mini marshmalows. Wiecie co? Bardzo mi się ten pastelowy trend podoba. Przynosi mi na myśl ciepłe słoneczne dni, czasy dzieciństwa, kiedy to mama stroiła mnie w pastelowe falbaniaste sukieneczki z kokardą, ażurowe podkolanówki i żółte sandałki. Te przygaszone barwy nie tylko pięknie kolorują świat, ale odmładzają, dodają pewnego rodzaju wolności, niewinności i romantyzmu. W każdym razie nie przeszkadza mi to nagłe zapastelowanie świata wokół. Póki widzę pastele na ulicy, to lato trwa w najlepsze. 


Sama chciałam spróbować tego trendu na sobie, ale to bardzo trudne, gdy wciąż w sklepie wybiera się granat, czerń, szarości i biele, Pastele w mojej szafie to sukienka i dwie bluzki z second handu, no ewentualnie do tego zbioru mogę wrzucić sweter zakupiony w ubiegłym roku w odcieniach zgaszonej żółci. Inaczej przedstawia się to w wyborze kosmetyków kolorowych. Niedawno, gdy dołączyłam do kampanii Streetcom i Sephora miałam przyjemność przetestować ich kultowe kosmetyki. W prezencie dla ambasadorek znalazła się piękna pastelowa pomadka, która od kilku tygodni jest moim faworytem i na stałe zagościła w torebce. Ma lekką kremową konsystencję i świetnie sprawdza się w letnie dni, jako dziewczęcy akcent letniej stylizacji. Trudno było mi się nagle przestawić na tak jasny kolor po czerwieniach i intensywnych różach, po jakie sięgałam najchętniej. Nadal w perfumariach Sephora czekają na Was konsultanci, którzy z przyjemnością wykonają minimetamorfozy, dobiorą odpowiednie kosmetyki i odpowiedzą na nurtujące pytania z obszaru makijażu. Efekty mojej minimetamorfozy oraz opinię o kampanii możecie zobaczyć TUTAJ oraz śledząc mnie na Instagramie. Nigdy wcześniej nie miałam okazji skorzystać z porady makijażowej podczas wizyty w sklepie, a w tym wypadku bardzo mile się zaskoczyłam i dokonałam świetnych zakupów z pomocą makijażysty marki. 

To nie koniec tego szczęścia. W podziękowaniu za terminowe wypełnianie raportów, rekomendacje oraz promocję wydarzenia otrzymałam przepiękna paletkę Sunbleached Filter, która nie tylko oczarowała mnie swoim uroczym opakowaniem i świetną grafiką pudełka, ale także pastelowymi kolorami bazowymi. Szczerze przyznam, że o takiej właśnie ostatnio myślałam. Od roku wiernie trwałam przy mojej ukochanej paletce marki Zoeva o neutralnych barwach, ale brakowało mi delikatnych pudrowych cieni i odcieni miedzi. Nie będę kłamczuchą pisząc, że automatycznie pędzle poszły w ruch. Cienie z łatwością się blendują, maja przyjemne wykończenie oraz przyzwoitą pigmentacje. Delikatnie się osypują podczas nabierania na pędzel, ale problem znika przy nakładaniu ich na oko. Całość świetnie sprawdza się przy delikatnym konturowaniu oka, a efekt cieniowania można pogłębiać nakładając kolejne warstwy cieni. W kolejnych dniach z pewnością będę nadal eksperymentować z tą paletka. Jedyna wada, to brak cienia rozświetlającego kącik oka, ale to chyba ostatnio zmora większości paletek. Na szczęście mam w zanadrzu kilka rozświetlaczy, więc ten problem jest łatwy w rozwiązaniu. W połączeniu z pomadką, eyelinerem oraz tuszem do rzęs Sephora makijaż wygląda bardzo dobrze. Jakość produktów zadowala mnie, a ich łatwa aplikacja umila poranny make up. 






Jakie są Wasze ulubione trendy makijażowe? Stawiacie na odważne kolory ust, kolorowe eyelinery i cienie na powiekach, a może tak jak ja uległyście pastelowym i dziewczęcym makijażom?

Komentarze

Popularne posty