wtorek, 2 sierpnia 2016

Lipiec 2016 w migawce

Pierwszy miesiąc lata, tzw. lipcopad minął ekspresowo. Chociaż pogoda nie zawsze nas rozpieszczała, to potrafiliśmy zagospodarować każdy weekend tak, aby wykorzystać każdą chwilę spędzoną razem. Plany typowo urlopowe w tym roku odsunęliśmy na wrzesień, a sierpień to czas urodzin, wesel i spotkań towarzyskich. Przed nami także sporo pracy i goniących nas terminów, także ładujemy baterie i do dzieła!



 Śniadanie idealne, czyli cudowny zapach pieczonych bułeczek, który obudził mnie i zaskoczył. Pan Mąż w roli szefa kuchni spisał się doskonale. Zapiekane bułeczki z szynką, serem, pomidorem i jajkiem. Uśmiech powraca na usta, gdy tylko przypomnę sobie ten poranek.


Chciałaś usiąść? Proszę bardzo, jest jeszcze wiele miejsca. Letnie wieczory na balkonie to jedna z fajniejszych czynności, jakie doceniam po przeprowadzce do naszego mieszkania. 



Biszkopt z czarną porzeczką, nutellą i kremem przydał się idealnie na 30ste urodziny Kamy. Niebawem nasza kolejna wspólna podróż urodzinowa. 


Jedna z niewielu okazji, kiedy nie byłam kierowcą. Od kiedy odebrałam prawo jazdy trudno mnie przesadzić na miejsce pasażera. Oczywiście Pan Mąż jest wniebowzięty :).



Weekendowy wypad do Olsztynka. Skansen, gdzie był organizowany koncert zrobił na nas ogromne wrażenie. 



Prawdziwa pajda chleba ze smalcem i ogórkami za całe 8 zł, to taka pajda, którą najedzą się trzy osoby. 


Olsztyn- Plankton. Jedno z najwspanialszych śniadań, jakie do tej pory jedliśmy. Oczywiście nie obyło się bez "pecha" restauracyjnego, ale nie zepsuło to naszego ogólnego wrażenia. Warto tam wpaść i najeść się do syta!


Instalacja w wieży olsztyńskiej. To był dzień pełen zwiedzania i niespodzianek. Nie wiedzieliśmy, że Kopernik mieszkał w Olsztynie!


 Najsłodsze MENU jakie widziłam.





Najlepszy relaks, to książka i coś słodkiego. O tej książce niebawem napiszę kilka słów. 



Nie mogło zabraknąć kocurków. Od niedawna w domu pojawił się dwumetrowy drapak, który stał się ich twierdzą. Niezmiernie cieszy się z tego faktu fotel i narożnik. 


 ...no może nie do końca fotel się cieszy. 

Chill na działce w takim składzie to spełnienie marzeń. Tak rzadko mamy okazję do wspólnych pogawędek. Ech te trzydziestki...

Mój uniform wakacyjny. Od kiedy zakupiłam sobie komplet z F&F noszę go na przemian w różnych kombinacjach. Spódnica jest idealna na lato, nie dość, że jest wykonana z bawełny, ma kieszenie, to jeszcze pasuje do moich ulubionych trampek i najróżniejszych bluzek. Gumowy koszyk Curver znaleziony w niezawodnej Biedronce. 


Moja szwagierka taka zdolna! Przepyszne pralinki z daktyli i orzechów zniknęły w mgnieniu oka. Idealne do kawy!


 Mam już prawko, ale nie zapominam o rowerze. Ścieżki rowerowe pozostawiają jeszcze wiele do życzenia, ale to nadal moja ulubiona letnia rozrywka. 


Jeszcze raz skansen w Olsztynku. To najładniejsze zdjęcie zrobione tuż przed zachodem słońca.


 Słodka rozpusta przed randką w kinie. My zawsze chodzimy korzystając z promocji- środy w Orange. Nowy Star Trek obejrzany! Byliście? Podobał się Wam?


30 lipca- Marina Zarzeczewo i ostatnia kawa przed panieńskim Agi. Wesele tuż tuż! Zabawa na panieńskim była przednia,a kolejna impreza zapowiada się bombowo :).


Powroty do domu bywają ciężkie. Po drinkach serwowanych w dzbanku od herbaty pozostał już jedynie ból głowy i podpuchnięte oczy po nieprzespanej nocy. Ratują mnie okulary...


Stylizacja w stylu retro idealna na rejs statkiem po Wiśle. Nasza przyszła panna młoda wyglądała jak prawdziwa Pin Up Girl z pocztówki. 






Będzie mi miło poznać Ciebie bliżej, komentarz można pozostawić na dole strony klikając w tytuł posta :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każda opinia jest dla mnie ważna :)