wtorek, 15 listopada 2016

Październik 2016 w migawce

Siedziała na kanapie i gryząc paznokcie zastanawiała się czy wypada wrzucać ten post z tak dużym zaniedbaniem...

W końcu dziś 15, więc to taki poślizg dwutygodniowy. Można to zrzucić na przeziębienie, zajęcia dodatkowe, przetrenowane ręce, albo kołderkowo- naleśnikowy stan towarzyszący jej od października. Przecież wiecie, że wolę ciepłe klimaty... Nie wiecie? To już teraz wiecie.
Bang! 

Zapraszam na krótki przegląd najmilszych chwil minionego miesiąca. Po więcej wpadajcie na mój IG, tam dzieje się zawsze więcej Coolturaikoty !


Sowi nastrój powrócił. Kubek z Home&You znowu na piedestale. Herbata, kakao, mleko z miodem właśnie z niego smakują najlepiej jesienią i zimą. Też macie swoją "zimową" zastawę?



Od pewnego czasu istnieje dla nas tylko jedna pizzeria we Włocławku. W Pesto nie tylko jest mag pizza z dobrymi włoskimi produktami, ale także cudowna obsługa i wielka lodówka najróżniejszych browarów, które z przyjemnością do danej pizzy dopasowuje właściciel. Uczta dla podniebienia! 


Ostatnie podrygi w przejściowej kurtałce z moim kocim melonikiem. Dziś w szafie wiszą płaszcze i puchówki, a na półce z apaszkami leży sterta pomponiastych czapek i rękawiczek.


Salem uwielbia oglądać z nami seriale. Rozwala się na kołderce i śledzi losy swoich  superbohaterów. PHLASH! 


Poranki spędza natomiast na mnie... bo na pani leży i mruczy się najlepiej. O ile nie wbija we mnie pazurów, to nie przeszkadza mi to absolutnie. PHLASH!


Alicja w krainie garów to nowa propozycja na kulinarnej mapie naszego miasta. Odnowione wnętrze i zmienione menu miejsca, które od lat mieściło się w centrum. Zmiana na plus! 


Obydwoje wypróbowaliśmy wersji w stylu "healthy". Ja postawiłam na pierogi z nerkowcem, jarmużem i boczniakami, a Pan Mąż pochłonął bezglutenowy placek zapiekany z warzywami i kurczakiem. Było pyszne!


Komuś udzielił się nastrój kołderkowo- naleśnikowy. Janusz przesypia całe dnie i noce. Nasz szary kocurro zapadł w sen zimowy i nabrał puszystości :).


Końcówka października i droga na wesele naszych znajomych. Przejeżdżając przez Chełmicę udało się cyknąć taką perłę z auta. Telefon jak lustrzanka! AAA! Jedno z moich najładniejszych zdjęć. 


Pierwszy i z pewnością ostatni posiłek w szwedzkim bistro. Wrócę do bufety jedynie na kawę i ciastko Daim. Lubicie ikeowskie jedzenie? 


Jest i ona! Toaletka zakupiona. Pan Mąż podjął za mnie męską decyzję i stwierdził, że ta pasuje najlepiej i wylądowała w naszej odświeżonej sypialni. Polubiłyśmy się szybko. Aktualnie trwają poszukiwania stylowego krzesła i szukam kupca na moją poprzednią cudowną toaletkę. Może komuś będzie pasowała lepiej do wnętrza. Oby znalazła dobry dom!


Pojawiła się także biblioteczka. Książki nareszcie wychodzą z kartonów, a Salem znalazł nowe gniazdo do spania. Koty to mają pomysły!


Przyszedł listopad...tak nadszedł wielkimi krokami i przyniósł śnieg, chlapę i zaparowane szyby w aucie. Januszkowi także nie podoba się taki stan rzeczy. Głowa do góry! Grudzień minie- zima zginie! Trzymajmy się ciepło! :)



Będzie mi miło poznać Ciebie bliżej, komentarz można pozostawić na dole strony klikając w tytuł posta :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każda opinia jest dla mnie ważna :)