poniedziałek, 16 stycznia 2017

Codzienna paleta neutralna, czyli zaskoczenie od Wibo. Recenzja.

Grudzień, był dla mnie miesiącem kosmetycznym. Moja toaletka przestaje się domykać, a kosmetyków wciąż przybywa. Strasznie chciałam wypróbować paletę cieni neutralnych od Wibo, ale wciąż znikała z półki w Rossmannie. W końcu udało mi się ją dorwać i...mam mieszane uczucia.

O samej marce należy wspomnieć, że w 2016 roku zanotowała wzrost sprzedaży i mocno się rozwinęła. Nowości takie jak matowe pomadki, paleta rozświetlaczy i kredki woskowe do brwi to nadal hity, a ich nowe róże do policzków są rozchwytywane jak świeże bułeczki. Niektórzy cieszą się, że firma rozwinęła się i zaczęła oferować swoim Klientkom ładniej opakowane i ciekawsze kosmetyki, inni zarzucają zbyt dużą inspirację światowymi hitami.

Paletka jest wykonana z grubej tektury, co jest już pierwszym minusem. Zachlapana będzie wyglądać nie tylko nieestetycznie, ale dodatkowo łatwo ją zniszczyć. Wewnątrz znajduje się duże lustro, co umożliwia wykonanie makijażu będąc w podróży, ale nie radziłabym korzystać z takiego lustra w domu. Z pewnością jest to jednak udogodnienie dla osób, które często wyjeżdżają i potrzebują kosmetyków praktycznych. Wewnątrz znajdziemy 15 cieni zarówno matowych jak i perłowych z widocznymi drobinkami. Te drugie są moim zdaniem lepiej napigmentowane i to one zasługują na największe oklaski. Kolory zostały dobrane neutralnie, tak aby mogły stworzyć codzienne i wieczorowe makijaże. Cienie matowe są odpowiednikami tych błyszczących, a te ciemniejsze są o wiele trwalsze od jasnych, bazowych. 






Największym minusem tej palety są słabej jakości cienie matowe, których np. ja używam najczęściej.  Cienie błyszczące mają kremową konsystencje, przez co łatwiej się nakładają, a zaaplikowane na bazę lub na mokro tworzą ciekawy efekt na oku. Cienie osypują się, przez co już przy pierwszych użyciach można zauważyć ubytek. Przy cenie powyżej 30 zł spodziewałam się większego WOW. Nie mogę jednak zaprzeczyć, że kolory cieni na pierwszy rzut oka są świetne i zachęcają do stworzenia z nimi makijażu. 




Macie paletkę Wibo Neutral Eyeschadow Palette w swojej kosmetyczce? Także wywołała w Was mieszanie uczucia?




Będzie mi miło poznać Ciebie bliżej, komentarz można pozostawić na dole strony klikając w tytuł posta :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każda opinia jest dla mnie ważna :)