niedziela, 25 czerwca 2017

Prawdziwa perełka Europy - Budapeszt, część 1

Jednym z Naszych noworocznych postanowień było organizowanie spontanicznych podróży. Zawsze z wygody korzystaliśmy z biura podróży, a tym razem postanowiliśmy wziąć sprawy we własne ręce. Nie narzekaliśmy od początku roku na zbyt wiele straconych weekendów i doskonale nauczyliśmy się organizować sobie wolny czas, ale chcieliśmy wyrwać się gdzieś dalej i zobaczyć kolejny kawałek świata. Wiedzieliśmy, że z uwagi na intensywny tryb pracy nie uda nam się wyjechać na tydzień lub dwa w wakacje, postanowiliśmy więc odbyć krótsze podróże i korzystać z dobrodziejstwa tanich linii lotniczych, a także z szerokiej oferty stron z bukowaniem noclegów. Obiecaliśmy sobie, że będziemy szukać kolejnych lotów, bo naprawdę warto poświęcić więcej czasu i zaoszczędzić wiele pieniędzy. 

Na samym początku dosyć regularnie przeglądaliśmy stronę fru.pl i tamtejsze oferty wydawały się być bardzo przystępne cenowo, ale ciężko było nam trafić z terminem i noclegiem dla trzech osób. W podróż chciała się z nami bowiem wybrać moja koleżanka jeszcze ze szkolnych lat. Po kilku dniach śledzenia ofert prawie kupiliśmy wycieczkę z trzema noclegami do Budapesztu. Kiedy byliśmy już prawie przy końcu transakcji, brat mojego męża stwierdził, że może lepiej byłoby nam sprawdzić odziellnie loty, a z uwagi na częste wyjazdy Pan Mąż ma całkiem solidny rabat na stronie booking.com, więc sprawa noclegu mogłaby wyglądać lepiej niż . To był strzał w dziesiątkę. Okazało się na bezpośredniej stronie linii lotniczych jest właśnie ten oferowany lot, a na bookingu trafiła się nam nie lada gratka, bo za apartamentdla 3 osób na 3 noce zapłaciliśmy ok. 520 zł. Cały wyjazd zorganizowany samodzielnie okazał się być tańszy o jakieś 30% od tego, który oferowała strona wycieczkowa. 

Dla mojej koleżanki to był pierwszy lot, a dla mnie pierwsza wyprawa z bagażem podręcznym. Było przepakowywanie w domu przed wylotem...była obawa, czy rzeczywiście tylko tyle rzeczy mi wystarczy, a koniec końców wyszło tak, że musiałam zakupić na miejscu wygodne sandały i niepotrzebnie zabrałam ze sobą bluzę. Pogoda była wyśmienita! Nocleg mieliśmy blisko centrum, a Budapeszt jest tak skomunikowany, że nie potrzebowaliśmy żadnych biletów okresowych na przejazdy. Z metra i autobusu skorzytaliśy jedynie w drodze do hotelu i na lotnisko. Zwiedzania było mnóstwo i udało się nam zrealizować prawie każdy punkt wycieczki jaką zaplanowaliśmy. Odpuściliśmy jedynie Wyspę Małgorzaty, ale zawsze jest to powód do powrotu w to miejsce. 

Budapeszt zaskoczył nas pozytywnie! Nie spodziewaliśmy się, że wywrze na Nas aż takie wrażenie i z chęcią podzielę się z Wami wskazówkami i pięknymi widokami z tego urokliwego miasta. Oto mała garstka i pierwsza część zdjęć z Budapesztu. Czyż nie jest tam pięknie?



























Będzie mi miło jeśli zostaniesz ze mną dłużej :). Zostaw po sobie ślad.

2 komentarze:

  1. Nie spodziewalam sie, ze Budapeszt jest taki piekny! Widac sporo perelek. Czekam na kolejna czesc wyprawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się nie spodziewałam! Jest naprawdę pięknym miastem:). Wieczorem będzie druga część z dużą porcją zdjęć i wskazówek. Miło mi, że jesteś!

      Usuń

Każda opinia jest dla mnie ważna :)