Prokurator Pauliny Świst- w poszukiwaniu Zimnego.


Jakiś czas temu otrzymałam od Wydawnictwa Muza powieść Prokurator autorstwa Pauliny Świst. Ta trzydziestoletnia kobieta jest z zawodu Panią Adwokat, a jej książka nie odbiega od tematyki jaką zajmuje się codziennie. Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze czytam opinie w internecie na temat książki jaka trafia w moje ręce. Po przeczytaniu recenzji na temat Prokuratora moja ekscytacja zmalała i przyznam szczerze, że po przebrnięciu przez kilka pierwszych stron miałam ochotę porzucić tę historię. Zdarza mi się ostatnio to dosyć często. Omijam kultowe tytuły wielkim łukiem i siadam do nich dopiero wtedy, kiedy ich fama świeci już bardzo słabym blaskiem. Zmieniłam zdanie, kiedy zobaczyłam reklamę tej powieści na znanym wszystkim medium społecznościowym z błękitnym logo. Uznałam to jako zachętę. Zrobiłam więc podejście numer dwa. 


Z góry uprzedzam, to nie jest książka dla pruderyjnych osób, ani dla kogoś kto odwraca wzrok od tekstu czytając wulgaryzmy i zaczyna się rozglądać po pokoju, kiedy sceny erotyczne są opisywane w najmniejszych szczegółach. Ta książka płynie. Głównymi bohaterami są Adwokat- Kinga Błońska i tytułowy Prokurator- Łukasz Zimnicki. 

Ona to trzydziestoletnia, zdradzona przez męża kobieta, która jest osobiście zaangażowana w sprawę psychopatycznego mordercy- "Szarego". On to wieczny lovelas, czterdziestoletni samotny mężczyzna, który na swój urok osobisty i wygląd podrywa studentki wpatrzone w niego maślanymi oczami. Ona trafia do Gliwic, aby tam bronić w sprawie, która wydaje się być długoterminową batalią, a On stoi po drugiej stronie w roli oskarżyciela.  Ta para poznaje się nie na sali rozpraw, a w łóżku i to w okolicznościach jakie żadne z nich nie przewidywało. Bezimienny seks i samotny poranek wydają się być tylko jednorazową przygodą na jedną noc.  Obydwoje są dla siebie zagadką i wielkim zaskoczeniem, nie mogą sobie zaufać a ich pociąg do siebie zdaje się być trzecim głównym bohaterem książki. Chwyciłam to od momentu, kiedy przestałam się karać za czytanie chwilami słabych dialogów, a oddałam się akcji powieści. W końcu ja i autorka jestesmy w tym samym wieku, a ja chociaż nie jestem cenioną adwokatką, to pisałam pracę licencjacką z prawa karnego. Dalam nam druga szansę. Dodatkowo, kiedy trafiłam na krótkie powiedzenie, które padło gdzieś na pierwszych stronach- ZONK, to przypomniały mi się stare czasy i uznałam, że przecież te dialogi są dosyć prawdziwe. Tak się przecież mówi. Nikt w gronie osób, które zna,  nie używa górnolotnych frazesów, a w książce która od pierwszych stron kipi seksem nie znajdziemy scen pocałunków pod gwieździstym niebem. Taki ma mieć klimat. Połknęłam ją w dwa wieczory i wiecie co...czekam na więcej! Wpadłam w wir akcji i ta akcja nagle się urwała, a ja zapragnęłam więcej. Zaczęłam sobie nawet wyobrażać, kto mógłby zagrać rolę Zimnego, gdyby jakaś komercyjna stacja kupiła prawa do scenariusza. Nie znalazłam nikogo...no może Dorociński, albo Bobrowski. Ciężka sprawa z takim obsadzeniem roli. Czytając książkę możemy wyobrażać sobie bohaterów, zmieniać ich kolor skóry, nawet wymyślać sobie zapachy, które im towarzyszą. 





Nie jestem specjalnie nieśmiała, nie ograniczam się wybierając wciąż ten sam gatunek literacki i często muszę po prostu podejść do książki na swój, własny sposób. W wypadku Prokuratora Pauliny Świst, musiałam zaakceptować fakt, że to bardziej literatura kobieca, a wątek sensacyjny jest tu towarzyszącym jej smaczkiem. Każdy, kto przeczyta tę książkę zapewne tak samo jak ja potwierdzi, żę czyta sie ją bardzo szybko i całkiem przyjemnie. Akcja płynie i nie ma tutaj upychania kartek opisami budynku, stroju, ani nawet pogody jaka towarzyszy bohaterom. Strony przemykają przez palce jak szalone, nagle dochodzimy do ostatniej kartki i z lekkim rozczarowaniem zamykamy okładkę. Za szybko!

Zakończenie jednak rokuje, że być może za jakiś czas poznamy dalsze losy Kingi i Łukasza. Wino płynie do gardła, a ja nadal myślę, kto mógłby zagrać Zimnego...


Ciekawa jestem, czy Prokurator Pauliny Świst już wpadł w Wasze ręce, a może słyszeliście coś na temat tej książki? Koniecznie dajcie znać, co aktualnie czytacie. 

Będzie mi miło jeśli zostaniesz ze mną dłużej :). Zostaw po sobie ślad. 

Komentarze

  1. Zaciekawiłaś mnie tą książką!

    pees: a Michał Żebrowski?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zimny ma 40stkę, a Michał chociaż przemknął przed moimi oczami, jakoś za bardzo grzecznie wygląda. Naprawdę ciężka sprawa obsadzić kogoś z polskich aktorów w roli Zimnego. Polecam książkę, bo czyta się ją bardzo szybko i chociaż miałam mały kryzys na początku, to teraz czuję niedosyt.

      Usuń
  2. Ciekawa książka i chętnie ją przeczytam. Muszę koniecznie zapisać tytuł ☺

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Każda opinia jest dla mnie ważna :)

Popularne posty